wizyta

Autor: Patrycja Ka, Gatunek: Poezja, Dodano: 10 października 2015, 10:57:49

Gdzieś pozostaje wakacyjna miłość która skończyła się.

Ty jeden wiesz na której stronie zasypiam i budzę się.

W kuchennej szafce trzymam tabletki mające pomóc mi

w nieustającej walce z nerwami, strachem i bezsennością.

Tęsknię za twoim czytaniem przed snem. Tak bardzo chciałabym

żebyś czytał mnie jak książkę. W ciszy scałowywał każdą bliznę.

Mówię do niego bezgłośnie, prosto w oczy. Kolejna wizyta wyznaczona

na przyszły tydzień. Z ulgą odpalam trzymanego od dłuższego czasu papierosa.

Komentarze (5)

  • Och! Jak ja nie lubię takiego 'się' rzuconego na koniec wersu, jak to źle dla oczu wygląda.

  • Nie bardzo mnie przekonuje tekst

  • Błażeju, w tym nieprzekonaniu jest nas dwoje.

  • Ma potencjał. Dałabym inny tytuł. Sesja???
    Taka sobie interpretacja. Nic zobowiązującego.

    Gdzieś pozostaje wakacyjna miłość. przeszłość.
    Ty jeden wiesz na której stronie zasypiam. budzę.
    W kuchennej szafce tabletki mające pomóc w walce
    Strachu z nerwami i bezsennością.
    Tęsknię za twoim czytaniem przed snem i mnie jak książkę.
    Scałowywaniem każdej blizny. w ciszy.

    - Mówię do niego prosto w oczy.
    Kolejna wizyta wyznaczona na przyszły tydzień.
    Z ulgą odpalam trzymanego od dłuższego czasu papierosa...

  • się
    Się wchodzi, gdy coś się dzieje obok nas.
    Dzieje się. Kojarzy się ze Stachurą. Dużo zaprzeczeń, bo wrażenie ulotności (wakacyjna) i bardzo głęboko (tylko Ty wiesz).
    Bardzo sterylnie: mówię do niego prosto w oczy, bezgłośnie.

    Trzy ostatnie to przybliżenie, kamery.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się